Sałatka z botwiny z cukinią, kalarepą i pieczonymi falafelami

W okresie wiosennym botwina jest moją ulubioną bazą do sałatki! Lubię łączyć ją ze smażonymi lub pieczonymi warzywami. Dlatego bez większych wstępów zapraszam Was do lektury przepisu na sałatkę z botwiny z cukinią, kalarepą i pieczonymi falafelami!

Prawie zero waste prawie Pho

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na wariację na temat mojej ulubionej zupy Pho. Nie wiem, czy rodowity Wietnamczyk nie uśmiałby się, gdyby się dowiedział, co wyczyniam z przepisem na tradycyjną zupę jego narodu, jednak lubię Pho tak bardzo, że eksperymentuję z tym daniem na różne sposoby. I nigdy jeszcze nie wyszło mi nic, co by nie zachwycało (i jest to zdecydowanie zasługa Pho, a nie moja). Przygotowanie wywaru do zupy Pho zajmuje trochę czasu, jednak warto czekać, bo nie dość, że nie wymaga to od nas żadnego zaangażowania (gdy zupa się gotuje, nie trzeba nad nią stać), to w dodatku walory smakowe są nie do opisania.

Makaron ze szparagami i pulpetami z botwiny

Przyszła kolej na buraki! Moja miłość do buraków sięga czasów studenckich, kiedy to trzeba było jakoś przeżyć do końca miesiąca. Żywiłam się wtedy głównie burakami z kaszą gryczaną i do tej pory nie znudziło mi się to danie. W międzyczasie udało mi się jednak znaleźć dużo nowych zastosowań dla tego warzywa, przez co pojawia się ono w moim jadłospisie nieustannie. Myślę, że nie tylko ja zacieram ręce z radości, kiedy wiosną pojawi się w sklepach botwina, dlatego dzisiaj przedstawiam Wam przepis na makaron z pulpetami z botwiny w towarzystwie kolejnego wiosennego rarytasu – szparagów.

Szaszłyki warzywne z tofu

Sezon grillowy nakręca mnie pozytywnie do poszukiwań kulinarnych. Jakiś czas temu przestała mi cieknąć ślinka na myśl o tłustej kiełbasie z musztardą, której smak zawsze kojarzył mi się z wakacjami. Przez pewien okres zadowalałam się pieczonymi warzywami, zawiniętymi w folię i zakopanymi w żarze, serwowanymi z przeróżnymi pastami i wariacjami na temat gzika. Ale grillowanie to nie tylko jedzenie, to także rytuał, któremu towarzyszy przekręcanie, układanie, upychanie, podlewanie wodą i przesiąkanie zapachem drapiącego w oczy dymu. Zakopanie buraków między kawałkami węgla odbiera dużą część tej zabawy. I tak powstał pomysł na szaszłyki z orientalnym sosem.

Bez pracy nie ma kołaczy, czyli o tym jak powstał przepis na wysokobiałkowe placki z serka wiejskiego

Żyjemy w świecie, w którym każdy chce być młody, zdrowy i piękny. Czasami wstydzimy się przyznać do tej odrobiny próżności, która nieustannie nam towarzyszy i albo motywuje nas do pracy nad sobą, albo nas dołuje. Z tą próżnością można walczyć lub można ją zaakceptować i zracjonalizować.

Przedstawiam krótką historię o tym, jak z powodu urażonej dumy wymyśliłam pierwszy przepis na bloga.

Przewiń do góry