Dla ciekawskich

Jak (nie) gotować i nie zwariować?

Kiedy zaczęłam skrupulatnie rozplanowywać swoją dietę, bardzo szybko wpadłam w pułapkę przekombinowywania. W końcu kiedy podchodzę poważnie do swojej diety, chcę się najadać pełnowartościowymi i smacznymi daniami. Dieta ma nie być katorgą, prawda? Aż się prosi, żeby wymyślać codziennie nowe dania, szperać w książkach kucharskich, naśladować blogerów, zachęcać domowników do uczestniczenia w diecie, no i oczywiście zbierać te zazdrosne spojrzenia w pracy w kierunku pudełek z jedzeniem. Tylko kto ma czas na przygotowywanie pięciu różnorodnych posiłków dziennie?
Pierwszym krokiem, który postawiłam na drodze do zracjonalizowania mojej diety, było wymyślenie sprytnego sposobu na planowanie posiłków. Okazało się, że to jednak nie wystarcza, dlatego musiałam wprowadzić restrykcyjne ograniczenia, które pomogły mi maksymalnie skrócić czas przygotowywania posiłków. Zapraszam do opowieści o tym, jak codziennie (nie) gotować i nie zwariować.

Wegetariańskie i wegańskie źródła białka

Na pewno każdy z Was spotkał się z pytaniem, skąd pozyskuje białko, skoro nie je mięsa. Dla większości wegetarian i wegan nie jest to duży problem, ponieważ utrzymanie spożycia białka na poziomie 15-20 % nie sprawia absolutnie żadnych trudności przy zracjonalizowanej diecie, nawet jeśli nie siedzisz na co dzień z kalkulatorem w ręku w czasie planowania posiłków. Jeśli jednak trenujesz, Twoje zapotrzebowanie zmienia się. Gdy dodatkowo próbujesz schudnąć, napotykasz na problem, na który również ja napotkałam – wegańskie źródła białka, takie jak strączki i kasze, owszem, mają większą zawartość białka w 100 g niż mięso, mają jednak także więcej kalorii i węglowodanów. W przypadku diety redukcyjnej jest to problemem, z którym trzeba sobie poradzić. Aby ułatwić sobie zadanie planowania posiłków, zebrałam w tabeli wegetariańskie i wegańskie źródła białka.

Jak planować i nie zwariować?

Planowanie diety wydaje się skomplikowaną czynnością. Nie bez przyczyny wydajemy pieniądze na dietetyków, spersonalizowane diety online czy diety pudełkowe. Rozpisanie jadłospisu zdaje się żmudną pracą, która zajmuje dużo czasu. Nie musi tak jednak być. Chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić moim sposobem na planowanie menu, który sprawia, że pomimo przygotowywania pięciu posiłków dziennie, jeszcze nie zwariowałam.

Przewiń do góry