Zupy

Najbardziej buraczany krem z pieczonych buraków

Dzisiaj mam dla Was przepis na krem z pieczonych buraków. Jest to najbardziej buraczana zupa, jaką miałam okazję jeść. Jej przygotowanie wymaga 5 minut pracy i 2 godzin czekania, więc jest to przepis dla leniwych, ale cierpliwych. Nie przedłużając – krem z buraków z fetą oraz pestkami dyni i nasionami słonecznika. Czego potrzebujemy? Do zupy […]

Krem z pora

Uwielbiam zupy. Nie potrafię sobie wyobrazić mojego menu bez nich. Kiedy zaczęłam skrupulatnie liczyć kalorie, miałam jednak problem ze zbilansowaniem posiłku, na który przewidziałam zupę.
mbinowałam z przepisami na zupy na różne sposoby. Blendowałam je (wciąż były za gęste), jadłam zupy z chlebem (jakoś nie sprawiało mi to frajdy), dodawałam do nich makarony białkowe (do pewnego stopnia to działa, jednak sprawdza się raczej w przypadku, gdy zalewamy składniki bulionem), aż w końcu wymyśliłam, że kluczowe są dodatki, ale nie te, które lądują w zupie w czasie gotowania, lecz te, które dodaję już po jej ugotowaniu.
Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na jedną z takich zup – na krem z pora.

Prawie zero waste prawie Pho

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na wariację na temat mojej ulubionej zupy Pho. Nie wiem, czy rodowity Wietnamczyk nie uśmiałby się, gdyby się dowiedział, co wyczyniam z przepisem na tradycyjną zupę jego narodu, jednak lubię Pho tak bardzo, że eksperymentuję z tym daniem na różne sposoby. I nigdy jeszcze nie wyszło mi nic, co by nie zachwycało (i jest to zdecydowanie zasługa Pho, a nie moja). Przygotowanie wywaru do zupy Pho zajmuje trochę czasu, jednak warto czekać, bo nie dość, że nie wymaga to od nas żadnego zaangażowania (gdy zupa się gotuje, nie trzeba nad nią stać), to w dodatku walory smakowe są nie do opisania.

Przewiń do góry